A A AZ regionukomentarze (1)

Zielona Góra. Diament zawarł umowę z amerykańską firmą

Federico Justus, dyrektor generalny firmy Weatherford International na Europę przekazuje podpisaną umowę Ryszardowi Chylareckiemu, dyrektorowi firmy Poszukiwania Naftowe Diament (fot. Leszek Kalinowski)

Federico Justus, dyrektor generalny firmy Weatherford International na Europę przekazuje podpisaną umowę Ryszardowi Chylareckiemu, dyrektorowi firmy Poszukiwania Naftowe Diament (fot. Leszek Kalinowski)

Firma Diament zawarła wczoraj związek partnerski z amerykańską korporacją Weatherford International. Stało się to w sali... ślubów. Firmy łączą siły, by razem poszukiwać i wydobywać gaz łupkowy. Będą miejsca pracy.

Zielonogórska firma Poszukiwania Naftowe Diament zatrudnia dziś 700 osób. Teraz jest szansa, że pojawią się nowe miejsca pracy. Dzięki zawartej wczoraj umowie z amerykańską korporacją, która działa na podobnym polu w 100 krajach i liczy sobie 50 tys. pracowników (przychody z 2010 r. to ponad 10 mld dolarów). Przedstawiciele obu firm spotkali się w sali ślubów ratusza.

- Śmiejemy się, że to miejsce ma dodatkowe znaczenie. Tu zawiera się związki, niekoniecznie partnerskie - żartuje Ryszard Chylarecki, dyrektor generalny firmy Poszukiwania Naftowe Diament.

- Możemy metaforycznie powiedzieć, że zawieramy małżeństwo. Wierzę, że będzie udane - dodał Federico Justus, dyrektor generalny firmy Weatherford International na Europę.

Podpisanie umowy było jednak już całkiem na poważnie. Obie firmy znają się od 10 lat, współpracują bliżej od dwóch.

- Teraz ta współpraca będzie bardziej nasilona. A związane jest to z pojawieniem się informacji o gazie łupkowym w Polsce - zauważa F. Justus. - Dzięki zawartej umowie klienci dostaną komplementarną, spójną ofertę o niższej cenie niż obowiązująca do tej pory.

Co zapisano w umowie? Ano właśnie stworzenie wspólnego pakietu serwisów, z którymi obie firmy występować będą w Polsce i Europie. Dla Diamentu to także szansa na poznanie najnowocześniejszych, amerykańskich technologii. Kadra firmy zostanie dokładnie przeszkolona. A co Zielona Góra zaoferuje korporacji?
- Pomożemy przebrnąć przez meandry polskiego prawa geologicznego i górniczego - dodaje R. Chylarecki.

Jak podkreśla Rafał Fryzowicz, menadżer ds. rozwoju na Polskę, wielkie koncerny stawiają na współpracę z firmami lokalnymi, których wiedza, np. geologiczna, jest nie do przecenienia. Połączenie obu firm to idealne rozwiązanie, by świadczyć usługi na jak najwyższym poziomie, za niższą cenę.

Prezydent Janusz Kubicki także nie krył zadowolenia. Bo silniejszy, rozwijający się Diament to także rozwijające się miasto.

Pierwsze wspólne, polsko-amerykańskie prace rozpoczną się już w najbliższych tygodniach w Hiszpanii i północnych Włoszech. Jednak najważniejszy będzie rozwój rynku poszukiwań i wydobycia gazu z łupków w Polsce. Według szacunków Amerykańskiej Agencji ds. Energii w naszym kraju mogą znajdować się zasoby, które wystarczą nam na 300 lat. Nic więc dziwnego, że do tej pory wydano ponad 100 koncesji na ich poszukiwanie.

- Weatherford nie wyklucza, że jeśli projekt poszukiwania gazu z łupków się rozwinie, będzie chciał w oparciu o Diament zwiększyć swoje zaangażowanie tutaj. To oznacza nowe miejsca pracy dla zielonogórzan. Miasto może kojarzyć się nie tylko z winnicami, ale ze znaną poza granicami kraju firmą, która rozwija strategiczną działalność poszukiwań i wydobycia gazu z łupków - podkreśla R. Chylarecki.

Cyztaj też: Szukają u nas gazu i ropy aż cała ziemia się trzęsie

 

Więcej na temat: Zielona Góra, Diament, Weatherford

Komentarze (1)

Przesyłając ten wpis akceptujesz politykę prywatności Mollom.