A A AAktualnościkomentarze (1)

Mniej ofert w urzędach pracy przez nowe przepisy

Urzędy pracy mają mniej ofert, bo zmieniły przepisy (fot. Paweł Janczaruk)

Urzędy pracy mają mniej ofert, bo zmieniły przepisy (fot. Paweł Janczaruk)

Z danych resortu pracy wynika, że urzędy pracy mają o 26 proc. mniej propozycji dla bezrobotnych niż rok temu, w pierwszym półroczu tego roku było ich 403,5 tys.

Czytaj też: Zmiany w prawie od 2011 roku. Emerytura albo etat

Tak małej liczby ofert nie było od 2003 r. Główną przyczyną takiego stanu rzeczy są nowe przepisy obowiązujące od początku roku. Teraz zgłoszenie oferty pracy w powiatowym urzędzie pracy musi być dokonane w formie pisemnej. Pracodawca może to zrobić osobiście, faksem, pocztą, kurierem albo drogą elektroniczną, jeżeli oczywiście posiada podpis elektroniczny. Wcześniej wystarczył e – mail lub telefon, obecnie takie rozwiązania są niedopuszczalne.
Zdaniem Pracodawców RP jest to oczywiste utrudnienie dla przedsiębiorców, które będzie skutkowało systematycznym spadkiem ofert zatrudnienia. Zamiast ułatwiać napływ ofert do urzędów pracy, aby było ich więcej, tworzy się niezrozumiałe regulacje, które ograniczają informacje o wolnych miejscach pracy.

Czytaj też:Pracodawcy: Płaca minimalna powinna zależeć od PKB

Ponadto urzędom brakuje funduszy na tworzenie subsydiowanych miejsc pracy, co jest konsekwencją zmniejszenia środków z Funduszu Pracy przeznaczonych na aktywizację bezrobotnych. W tym roku urzędy otrzymały tylko 3,2 mld zł na realizację tego celu i jest to o 54 proc. mniej niż w 2010 r.
W ocenie Pracodawców RP ograniczenie tych środków jest nieracjonalne, zważywszy na fakt, iż największy problem na rynku pracy dotyczy osób długotrwale bezrobotnych, którzy stanowią 48 proc. wszystkich zarejestrowanych. Co więcej, tak drastyczne ograniczenie funduszy na szkolenia czy staże w dłuższej perspektywie spowoduje wzrost bezrobocia.
Czytaj też: Lubuscy pracodawcy narzekają na brak fachowców

 

Komentarze (1)

  • Ograniczenie środków jakimi dysponują Urzędy Pracy, jest jedną z pozytywniejszych wiadomości ostatnich tygodni. Z każdych 100 zł przekazanych biurokracji 50 zł zostanie zmarnotrawione. Im więcej pieniędzy w kieszeni podatnika tym społeczeństwo bogatsze.
    Dziwi zatem łzawa wypowiedź Pracodawców RP. Nie wierzę że nie rozumieją prostych mechanizmów, mniejsze dotacje to w prostym przełożeniu mniejsze podatki. A co za tym idzie kapitał który może tworzyć miejsca pracy. Ale może ta organizacja to jakaś "funflarnia" która żyje z tego że urzędy dopłacają do miejsc pracy. A wtedy to tak! Więcej dotacji bo na alu-felgi składam. Ech!
    P/S
    Wlazłem z dużą dozą nieśmiałości na stronę "organizacji"
    Od raz przypomniała mi się reklama filmu z Jasiem Fasolą
    "Nie wie co to strach, nie wie co to trwoga, nic nie wie."

Przesyłając ten wpis akceptujesz politykę prywatności Mollom.