A A AZ regionukomentarze (0)

Medale dla hutników

fot. Anna Białęcka

fot. Anna Białęcka

Dzień Hutnika to okazja do odznaczenia i nagrodzenia pracowników Huty Miedzi Głogów. - To była moja pierwsza praca i jedyna - wyznaje Elżbieta Płociniczak, odznaczona państwowym Złotym Medalem za Długoletnią Służbę.

Decyzją prezydenta kilkoro hutników otrzymało odznaczenia państwowe. Złoty Medal za Długoletnią Służbę, przyznany przez prezydenta RP, otrzymali: Józef Czyż, Marek Jakubowski, Elżbieta Płociniczak, Bogdan Sobczuk, Władysław Sołtyszewski, Władysław Tarasewicz, Ryszard Włodarczak i Wiesław Zaraza. Tradycyjnie dla wyróżnionych były także pamiątkowe zegarki.

W. Płocieniczak zaczynała pracę przed 33 laty, pracowała w dziale ekonomicznym. - Przeszłam już na emeryturę, ale pozostało mi wiele wspaniałych wspomnień - powiedziała. - Przede wszystkim ludzie, z którymi dane mi było pracować. W hucie podjęłam swoją pierwsza pracę, i jedyną. Przez te lata miałam okazję poznać zakład od podszewki.

- Zaczynałem w 1974 roku - powiedział W. Tarasewicz. - Teraz spełniony zawodowo odchodzę na emeryturę. Te lata minęły bardzo szybko. Teraz zajmę się działką, więcej czasu poświęcę wnukom.

W. Zaraza zaczął pracę w hucie w 1973 roku, jest elektrykiem. - Przez te lata huta bardzo się zmieniła. Warunki pracy znacznie się poprawiły. To co było na początku, a teraz, to dwa różne światy. Właściwie trudno je porównywać. Praca znacznie się zmieniła, teraz jest zdecydowanie lepiej.

W gonie wyróżnionych hutników byli także bracia Mirosław, Edward i Grzegorz Malujdy. Wszyscy pracują na wydziale pieców szybowych od 25 lat. Chwalili pracę w tym zakładzie. - Nasza praca jest ciężka, ale warunki pracy znacznie się poprawiły - mówili bracia. - Przede wszystkim huta daje poczucie bezpieczeństwa zatrudnienia. A ponadto nie można narzekać na zarobki. No i wiadomo, że nie trzeba się martwić, czy wypłata wpłynie na konto czy też nie.

Na uroczystą akademią do głogowskiego oddziału KGHM przyjechali przedstawiciele zarządu spółki, a także wicewojewoda. Byli także posłowie, samorządowcy, szefowie głogowskich instytucji i zakładów pracy.

Po akademii wszyscy wzięli udział w bankiecie. Był on okazją do wzniesienia toastu za hutników i ich ciężką pracę.

 

 

Komentarze

Przesyłając ten wpis akceptujesz politykę prywatności Mollom.