A A AAktualnościkomentarze (0)

Kto i jak zarabia na zimie

Zima to złoty okres dla firm odśnieżających dachy, usuwających sople i nawisy śnieżno-lodowe (fot. Mariusz Kapała)

Zima to złoty okres dla firm odśnieżających dachy, usuwających sople i nawisy śnieżno-lodowe (fot. Mariusz Kapała)

Zima to dla wielu przedsiębiorców czas największych zysków. Cieszą się producenci kaloszy na śnieg, wkładek do butów, łopat, rozmrażaczy i... chusteczek do nosa. Do tego jest szaro i dla odmiany lubimy zajrzeć do solarium.

- Ostatni sylwester to był szał! - opowiada z uśmiechem Beata Branas, właścicielka solarium Nemo, w centrum Nowej Soli. - 31 grudnia miałam otwarte do 16.00. Klienci chcieli mieć brązową cerę koniecznie przed północą. Szkoda, że nie przyszli trochę wcześniej. Mogli przecież rozłożyć opalanie na dwa lub więcej dni. Ale co zrobić? - pyta B. Brandys. - Chętni przychodzili, a ja chciałam ich wszystkich opalić. Jakoś to poukładałam i co pół godziny wychodziła ode mnie kolejna brązowa twarz. Dzięki temu sylwestrowemu szaleństwu, miałam jeden z najlepszych utargów w ciągu całego poprzedniego roku.

Solaria cieszą się szczególnie dużym powodzeniem zimą. Wiadomo, że w tym okresie w Polsce, nie ma co liczyć na naturalnie brązową skórę. Jeszcze jesienią solaria nie mają zbyt wielu klientów. A już najgorsze są wrzesień i listopad.

- Ale już przed świętami Bożego Narodzenia zaczyna się duży ruch w interesie - mówi pracownik solarium, przy ul. Moniuszki. - Potem to wiadomo sylwester. Wtedy jest sporo klientów. Co ciekawe, mamy mniej więcej po równo pań i panów chcących się sztucznie opalić - dodaje. - Kolejny pracowity okres to studniówki. Gdzieś tak dwa tygodnie przed nimi odwiedza nas naprawdę dużo młodzieży szkolnej.

Zimowe wizyty w solarium to również forma pewnego odprężenia. - Wielu z nas dziesięć minut sztucznego opalania na tydzień bardzo pomaga - wyjaśnia B. Branas. - Poza tym podczas naświetlania wydziela się bardzo potrzebna witamina B3. A innym osobom pomaga to zwalczyć, popularną w dzisiejszych czasach łuszczycę.

Czytaj też: Zima to dodatkowe obowiązki dla pracodawcy

Także w sklepach odzieżowych okres zimowy to czas większych zysków. Szczególnie w tych miejscach, handlujących ubraniami na wagę.

- Zimą sprzedajemy podobną ilość towarów do innych pór roku - opowiada Magdalena Kozłowicz, właścicielka sklepu z odzieżą używaną. - Ale na mróz trzeba się grubo ubrać i dlatego wszystkie ubrania są o wiele cięższe. Przez to mam teraz trochę większy utarg niż latem. Klienci kupują też mnóstwo kaloszy na śnieg i filcaków. A już prawdziwym przebojem są w tym roku wkładki do butów. Tej zimy sprzedałam ich już ponad tysiąc.

Czytaj też: Co ma zima do twojej pensji? Może ją obniżyć

 

KTO ROBI BIZNES NA ZIMIE

* Jak tylko spadnie śnieg, nic tak dobrze nie schodzi w sklepach, jak łopaty do odśnieżania Najtańsza plastikowa kosztuje kilkanaście złotych, na solidniejszą metalową trzeba wydać nawet 70 zł. Ich producenci i handlowcy zacierają ręce.

* Nie brakuje chętnych na sól do posypywania chodników. Kupują ją nie tylko właściciele sklepów, ale i różne instytucje. Pytają też o nią właściciele prywatnych posesji, na których przepisy nakładają obowiązek odśnieżania i utrzymania w odpowiednim stanie przylegających do nich chodników.

* Mrozy uderzają po kieszeni kierowców, którzy narzekają na dodatkowe zużycie benzyny. Jazda po mieście zimą to około dwa litry benzyny więcej na 100 km, klimatyzacja to kolejny litr ekstra. Zarabiają więc stacje benzynowe.

* Jak świeże bułeczki sprzedają się w sklepach i na stacjach benzynowych zimowe płyny do spryskiwaczy, rozmrażacze do zamków i odszraniacze do szyb. Kilkakrotnie więcej niż latem kupujemy akumulatorów.

* W mrozy żniwa mają taksówkarze, bo zamówień na kursy jest więcej niż zwykle. Grudzień i styczeń to najlepsze chyba pod względem zarobków miesiące w roku.

* Zimą taksówkarze występują też w roli drogowej pomocy. Wożą przewody do odpalania samochodu oraz linki holownicze. Pomagają tym, którzy nie mogą uruchomić auta, utknęli w zaspie itp.

* Na brak klientów nie narzekają w zimie warsztaty blacharskie, naprawiające nasze pokiereszowane podczas stłuczek i wypadków auta. Pełne ręce mają też samochodowi mechanicy, bo podczas ostrej zimy auta częściej odmawiają posłuszeństwa.

* Mroźna zima to zwiększone zapotrzebowanie na prąd i gaz. Zarabiają więc w tym czasie elektrownie i dostawcy gazu.

* Na zwiększone zyski mogą też liczyć sprzedawcy węgla i oleju opałowego.

* Z dużych mrozów cieszą się dostawcy drewna kominkowego. Właściciele domków jednorodzinnych, w których jest tylko ogrzewanie kominkowe, z niepokojem patrzą na niknące w oczach zapasy zgromadzonego przed zimą drewna.

* Rosną obroty w sklepach z zimowym sprzętem sportowym i odzieżą. Kupujemy narty, łyżwy buty narciarskie, kombinezony itd.

* Zarabiają na zimie firmy odśnieżające dachy, usuwające sople i nawisy śnieżno-lodowe. Przy dużych opadach śniegu zatrudniają dodatkowych pracowników (którzy też mogą sobie na zimie zarobić.

* Zyski liczą też drogerie i apteki. Klienci kupują kremy ochronne do twarzy i rąk oraz pomadki ochronne w sztyftach. Rośnie sprzedaż tabletek, syropów, chusteczek do nosa, bo częściej się przeziębiamy.

 

Więcej na temat: biznes, zima

Komentarze

By submitting this form, you accept the Mollom privacy policy.