A A AZ regionu2010-07-08, 10:13komentarze (19)

Jaki mały biznes daje największą szansę na sukces? Zapytaliśmy Lubuszan.

Artur Kamiński, architekt z Gorzowa uważa, że wciąż można dobrze zarobić prowadząc gastronomię (fot. Natalia Zarychta)

Artur Kamiński, architekt z Gorzowa uważa, że wciąż można dobrze zarobić prowadząc gastronomię (fot. Natalia Zarychta)

W regionie działa ponad 102 tysiące firm, a większość to małe biznesy prowadzone przez mieszkańców. Sami sobie tworzymy miejsca pracy i zapewniamy pensje.

Prywatny biznes to największy pracodawca, zatrudnia (według najnowszych danych Urzędu Statystycznego w Zielonej Górze) 161 tysięcy osób. Wśród 102.436 firm jest aż 75.343 małe przedsiębiorstwa, oparte na działalności gospodarczej. Zakładają je zwykle mężczyźni, ale w dwóch ostatnich latach rośnie także aktywność kobiet. W ten sposób sami sobie tworzymy miejsca pracy. Sprzyjają temu dotacje na zakładanie własnych firm, które funduje nam Unia Europejska. Można się o nie starać m.in. w powiatowych pośredniakach. Dofinansowanie wynosi prawie 20 tysięcy złotych. Podstawowym warunkiem otrzymania dotacji jest pomysł i biznes plan, który przekona komisję do pozytywnej decyzji.

Zapytaliśmy Lubuszan, jak biznes uważają za najbardziej obiecujący. Gdzie można najlepiej zarobić? W naszym regionie średnia pensja w maju wyniosła 2.810 zł, ale lepiej zarabiali pracownicy zatrudnieni w zakładach publicznych, urzędach, instytucjach - bo 3.154 zł. W prywatnych firmach średnie wynagrodzenie było niższe od średniej, bo wyniosło 2.776 zł.

Własna działalność to często jedyna szansa, aby podwyższyć dochody, lub zarabiać tyle samo co na etacie, ale być swoim szefem. Co sądzą o swoim biznesie mieszkańcy?

Artur Kamiński, architekt z Gorzowa: - Warto inwestować w gastronomię. Jedzenie zawsze dobrze się sprzeda. Może tego jest dużo, ale ważne, żeby przebić się z jakimś dobrym pomysłem. W centrum Gorzowa nie widziałem nigdy żadnej budki z kebabem. To mogłoby się sprawdzić. Jeśli otwierać taki biznes, to tylko samemu albo z jedną osobą.

Natalia Mamul, maturzystka z Lubiszyna: - Znam dużo osób, które zajmują się sprzedażą internetową. To naprawdę dobry interes. Ludzie teraz są wygodni. Nie muszą tracić czasu, chodząc po sklepach. Sama też czasem kupuję. Sprzedaż internetowa może nie wyprze tej tradycyjnej, ale już niedługo na pewno będzie poważną konkurencją.

Jacek Piotrowski, student z Baczyny: - Bardzo dobry biznes zrobił właściciel stoiska z hot-dogami w gorzowskiej Askanie. Tam ciągle ustawiają się kolejki. Miałem okazję z nim rozmawiać i wiem, że otworzył kolejne punkty w Gorzowie. Trafił w dziesiątkę. Bułki z pieczarkami to także opłacalny interes. Słyszałem, że ludzie przyjeżdżają nawet z Poznania, żeby ich spróbować.

Jolanta Tomalak, właścicielka restauracji z Żar: - Mówi się, że pieniądze leżą na ulicy. Ale ja w to nie wierzę. Trzeba ciężko pracować. Każdy mógłby zarobić jakieś pieniądze, jeśli będzie się starał i będzie chciał. A jaki biznes wybierze, to zależy od jego upodobań, od jego możliwości i pasji. Czasy szybkiego dorabiania się minęły, dzisiaj zbycie kapitału w krótkim czasie nie jest możliwe.

Anna Lenczyk, przedsiębiorca z Żar: - Z przykrością stwierdzam, że dzisiaj najlepszy chyba sposób na zarobienie dużej kasy, to prowadzić handel dopalaczami. Sklepy z tym towarem wyrastają jak grzyby po deszczu. I nikt temu nie chce przeszkodzić, choć już są przypadki zgonów młodych ludzi, którzy zażywają dopalacze. Ja takiego biznesu bym nie prowadziła.

Genowefa Piotrowska, właścicielka kiosku z Żar: - Biznes dzisiaj się nie opłaca. Podatki i duże ryzyko zjadają zyski. Również ciągły wzrost cen psuje biznes. Rynek nie jest stabilny. Jeżeli przedsiębiorca nie zarobi na urlop, to go nie będzie miał. W ogóle dzisiaj najlepszy biznes, to posada w administracji państwowej. Tam praca i płaca jest stabilna, i pewna.
 

 

Komentarze (19)

  • 2010-08-19, 15:45

    Jaki mały biznes daje największą szansę na sukces? odpowiedź na to pytanie będziecie mogli znaleźć również na największych Targach dla Przedsiębiorczości 2010, targach zorganizowanych z myślą o mikro przedsiębiorcach, szczegóły na www.biznestargi.pl

  • 2010-09-19, 11:28

    Zysk na dopalaczach?? Może jeden klient na godzinę kupi coś za 40zł :). Aż takiego ruchu w tych sklepach tam nie ma.

  • 2011-06-04, 16:49

    co za bzdury! architekt wie że da sie zarobic na restauracjach?? dobre! :D Po pierwsze zarobic da sie na WSZYSTKIM jesli robi sie to fachowo albo z fachowcami w swojej dziedzinie, odpowiednio w czasie, z głową, naj;epiej jeszcze z funduszami i doinwestowaniem, reklamą (dobrą,a nie antyreklamą), itd. Akurat branża restauratorska jest jedną z najbardziej ryzykownych (najwiecej pada, duza rotacja) i o długim czasie zwrotu inwestycji. Ale tak to jest jak "wksperci" pytają "ekspertów". Makabra jakas te artykuły, nic nie wnoszą i wode z mózgu robią

  • ~artpos 2013-01-21, 22:15

    gówno wiecie o interesie i biznesie a ten architekt to za robote sie wezmie a nie bzdury pisze

     

  • ~artpos 2013-01-21, 22:24

    bzdury pierdola co ma architekt wspulnego z knajpa albo piekarz z budowa interes to idzie zrobic tylko łep czeba miec na poziomie a nie zlasowany ja jestem muraz z zawodu prowadze firme od 2 lat z produkcja wyrobów betonowych tzn z kostka brukowa ,bloczkami betonowymi i płytami  i jakos zarabiam na mies 7 tys zł  i mam 5 ludzi zatrudnionych któzy zarabiaja 3 tys zł  i da sie zarobic w polsce

Przesyłając ten wpis akceptujesz politykę prywatności Mollom.