A A ADotacje UEkomentarze (2)

Dotacje unijne. Można dostać nawet 300 tys. zł

Ewa Walkowska ma 30 lat. Mieszka w Pszczewie, kieruje pszczewskim biurem Lokalnej Grupy Rybackiej Obra-Warta. (fot. Dariusz Brożek)

Ewa Walkowska ma 30 lat. Mieszka w Pszczewie, kieruje pszczewskim biurem Lokalnej Grupy Rybackiej Obra-Warta. (fot. Dariusz Brożek)

Kierowniczka pszczewskiego biura grupy rybackiej Obra-Warta Ewa Walkowska zachęca Czytelników do składania wniosków o unijne dotacje. Można dostać nawet 300 tys. zl.

- Kto może się ubiegać o pieniądze w waszym stowarzyszeniu?
- Dziś rusza pierwszy nabór wniosków. O dotacje mogą występować osoby, które prowadzą działalność gospodarczą w jedenastu gminach należących do lokalnej grupy rybackiej Obra-Warta. Czyli w całym powiecie międzychodzkim, a do tego w Zbąszyniu i Miedzichowie z powiatu nowotomyskiego oraz z pięciu gmin powiatu międzyrzeckiego, czyli z Trzciela, Pszczewa, Międzyrzecza, Przytocznej i Bledzewa. Skwierzyna należy do innej grupy rybackiej z siedzibą w Dobiegniewie. Dlatego mieszkańcy tej gminy powinni się ubiegać o unijne pieniądze w siedzibie ich stowarzyszenia.

- Na co można przeznaczyć dotacje?
- Obecny nabór dotyczy dwóch programów. Z pierwszego mogą korzystać rybacy, którzy zamierzają się przekwalifikować, lub rozszerzyć działalność. Na przykład wybudować wędzarnię, albo otworzyć gospodarstwo agroturystyczne, czy bar. Projekty nie mogą dotyczyć hodowli ryb. Mogą za to być związane z ich przetwórstwem i sprzedażą. Zainteresowani mogą liczyć na dofinansowanie w wysokości 60 procent wartości inwestycji, ale nie więcej niż 300 tysięcy złotych. Mamy na to nieco ponad dwa i pół miliona złotych.

Czytaj też: Są pieniądze na ryby i turystykę. Nabór wniosków rusza już w czerwcu
 

- Czego dotyczy kolejny program?
- Mogą z niego korzystać osoby, które nie są związane z rybołówstwem. Dotacje można przeznaczyć na przykład na warsztat samochodowy, zakład usługowy, gastronomię i działalność rozrywkową. W tym przypadku dotacje mają wynosić 60 procent nakładów. Górną granicą jest jednak 200 tysięcy złotych. Pula jest spora, bo wynosi prawie cztery miliony dziewięćset tysięcy złotych.

- Gdzie można składać wnioski?
- W biurach stowarzyszenia w Pszczewie i w Sierakowie. Przyjmujemy je do 26 sierpnia. Wyniki powinny być znane w połowie października.

- Czy pomagacie w wypełnianiu wniosków?
- Zainteresowani mogą do nas przyjeżdżać na indywidualne konsultacje. Pomagamy im w wypełnianiu wniosków, ale nie wyręczamy ich w tym. Nie powinni mieć z tym większych problemów. Zwłaszcza, że w ostatnich miesiącach przeprowadziliśmy dwie tury szkoleń we wszystkich gminach. Uczestniczyło w nich około 250 osób.

Czytaj też: Jest szansa na rozwój lubuskiego rybactwa

- Skąd można wziąć wzory dokumentów?
- Można je ściągnąć z naszej strony internetowej www.lgrow.pl. Zainteresowani znajdą tam szczegółowe informacje na temat naszej grupy i działalności. A także numery telefonów, adresy i wzory dokumentów.

- Ile pieniędzy macie na realizację projektów?
- W ciągu najbliższych pięciu lat stowarzyszenie otrzyma z Brukseli ponad pięćdziesiąt jeden milionów złotych. Pieniądze wydane zostaną na rozmaite projekty związane z szeroko rozumianym rybołówstwem, turystyką, promocją i rozbudową infrastruktury. My jesteśmy tylko pośrednikiem, gdyż umowy zawierać będą urzędy marszałkowskie z Zielonej Góry i Poznania. Jesienią ogłosimy kolejny konkurs. Tym razem projekty będą adresowane do lokalnych samorządów. Gminy będą mogły występować o subwencje na rewitalizację kąpielisk czy pół namiotowych, ale także budynków, dróg i ścieżek rowerowych.

- Dziękuję.

 Czytaj też: Unia daje pieniądze na ryby

 

 

Komentarze (2)

  • 2011-06-29, 11:08

    Ciekawe czy ewa kiedykolwiek byla na rybach ?

  • ~ONE-TWO 2012-09-29, 23:42

    Witam,

    mam podobny problem.

    Jesteśmy Stowarzyszeniem pomocy w znajdowaniu pracy osobom niepełnosprawnym. działamy z różnymi efektami już ponad dwa lata. jesteśmy w kilku projektach ale oczywiscie potrzebujemy pieniędzy aby realizować poważniejsze projekty.
    W Polsce niestety spotykamy się non-stop z odmowami, nie ma nawet do kogo się zwrocić o pomoc. Z tego co słyszę w UNI jest znacznie taka pomoc rozbudowana. Niby jesteśmy w UNI a nie ma równości co do takij inicjatyw.
    Mamy precyzyjne plany. Listę, którą realizujemy ale zbyt wolno :(
    Praca, turystyka, reklama.
    Co mogę zrobić do kogo pisać?
    czy jest jakieś ułatwienie jeśli przewodniczącym jest Polak a zastępcą osoba o podwójnym obywatelstwie. Jakie są możliwości i wysokości kwot jakie można uzyskać? czy wyłącznie trzeba pisać i interweniować w Uni czy jest możliwość jednak uzyskać pomoc w Polsce?

    onetwo72@gmail.com

By submitting this form, you accept the Mollom privacy policy.